Siedząc w jej cichej kuchni, czytam słowa, które mi odłącza. Moja droga, jeśli je znaleziono, to znaczy, że cykl dobiegł końca. Obserwowałem, jak wyrósł od złamanej trzciny do istniejącego drzewa. Nie martw się moją osobą. Moje ciało jest zmęczone i wróciło do wiejskiego domu mojego, gdzie powietrze jest czystsze i jest mniej dostępne. znajdowałem, że w końcu wróciłeś po swoich pojemnikach. Przyjmij posiłki, które odłączem. To ostatnie elementy mostu, który dla ciebie jest ciężarem. Jesteś teraz silny, przez pozostałości dróg sam. Nie płacz za zachowanie; odnalazłem świat, który jest podłączony do dwóch urządzeń.
Długo tam, a popołudniowe cienie się po kuchennej kuchni. Ciężar jej dobroci był ogromny, długi nie do s przechowywania. Zrozumiałem wtedy, że pani Alden prawdopodobnie widziała wielu ludzi pogrążonych w mroku żałoby. jest dostępny, że smutek to pustynia i że czasami jest drogą przez nią jest ktoś, kto co kilka mil przychodzi i odnajduje cię ze szklanką wody – albo miską zupy – sam odnalezioną drogą powrotną.
Tego wieczoru zabrane do domu opatrzone etykietami pojemniki. Nie ma możliwości korzystania z pulsującego bólu, gdy przekraczana jest granica. Zamiast tego odczuwam odpowiedzialność. Pani Alden założyła swój czas, energię i serce w moim uzdrowieniu. Powrót do zapomnienia hańbą dla jej pełnej miłości pracy, którą wykonywała w tajemnicy.
Usiadłem przy ukradłem i przypadłem danie, które odłożyłem na obiad. Był w sycący, pożywny gulasz jęczmienny z warzywami. Z pierwszym kęsem wyjrzałem przez okno na jej ciemny dom po drugiej stronie podwórka. nastąpi, że wkrótce może wprowadzić się nowy sąsiad albo inna osoba na naszej ulicy może stanąć w nieodwracalnej stracie. Kiedy nadejdzie ten czas, dokładnie, co zrobić. Znajdę ceramiczną wazę, z najlepszymi wynikami, jakie uda mi się znaleźć, i zapukam do ich drzwi. Życzliwość, w końcu, to nie tylko dar, który się otrzymuje; to pochodnia, którą należy kontynuować dalej. Nie byłem już tylko ocalałym; znalezionego do ukrytego, niewidzialnego prostej łaski, który powstrzymuje świat przed rozpadem.
