- Obierz ananasa, usuń gniazda nasienne i pokrój go na kawałki lub włócznie. Mniejsze kawałki oznaczają większą powierzchnię, na której sól będzie miała dostęp.
- Wymieszaj niewielką ilość wody z solą. Wystarczy łyżeczka soli rozpuszczona w kilku szklankach chłodnej wody.
- Zanurz ananasa całkowicie, tak aby sól dotykała każdej przeciętej powierzchni. Jeśli kawałki wypłyną na powierzchnię, dociśnij je.
- Pozostaw na chwilę do namoczenia. Szybkie zanurzenie wystarczy, a czas moczenia to około 30 minut. Następnie odcedź.
- Jeśli obawiasz się wyczuwalnej soli, delikatnie opłucz kawałki lub delikatnie je osusz.
- Zjedz wkrótce potem. Moczenie to czynność wykonywana tuż przed podaniem, a nie przygotowywanie posiłków na cały tydzień.
Chodzi o to, aby sól miała kontakt z powierzchnią krojenia, dlatego nie przepełniaj miski i nie pozostawiaj suchych kawałków powyżej linii wody.
Wskazówki, czas i typowe błędy
Oto kilka rzeczy, które udało mi się wyciągnąć po zrobieniu tego więcej razy, niż potrafię zliczyć:
- Namocz tuż przed jedzeniem, a nie kilka dni wcześniej. To nie jest czynność, którą należy wykonać wcześniej.
- Nie przesól i nie odstaw na zbyt długo. Konsystencja może stać się miękka i lekko papkowata.
- Dojrzały, soczysty i słodki ananas potrzebuje mniej pomocy niż twardy, niedojrzały owoc, który najbardziej piecze.
- W ostateczności całkowicie pomiń namaczanie i po prostu posyp odrobiną soli pokrojone plasterki przed jedzeniem. Nie jest to tak dokładne, ale działa.
Jednego nauczyłam się na własnej skórze: nie przesadzaj z solą. W mojej pierwszej próbie marynowałam biedne owoce, jakbym je konserwowała, i każdy kęs smakował jak brzeg margarity. Mniej soli, chłodna woda, krótkie namaczanie. To cały przepis. Jeśli już solisz inne potrawy, aby zrównoważyć smak, logika jest taka sama jak w przypadku moczenia kurczaka w osolonej wodzie , tylko z owocami i znacznie delikatniejszą ręką.
Korzyści z 30-sekundowego nawyku
To naprawdę wszystko. Tani, szybki sposób, który zmienia surowego, świeżego ananasa w gładki, słodszy, przyjemny dla języka owoc. Odcedzam kawałki, strzepuję ostatnie krople i gryzę bez żadnego kłucia, a ze słodyczą, która wydaje się być podkręcona. Za cenę łyżeczki soli, biorę to.
