Nowy ośrodek życia, nowy model małżeństwa: Verona Pooth wyraźnie wywróciła swoje życie do góry nogami. Prezenterka telewizyjna mieszka teraz w Dubaju – choć już nie tuż obok swojego męża, Franjo. To, co początkowo brzmi jak wspaniały, nowy początek, niesie ze sobą również zupełnie nową dynamikę dla rodziny.
Krok, który wiele zmienia:
Verona Pooth przeniosła ośrodek swojego życia, całkowicie reorganizując swoją codzienną rutynę. Zamiast dotychczasowego życia rodzinnego w Niemczech, jej nowy rozdział rozpoczyna się w Dubaju. Mieszka tam z młodszym synem, Rocco, podczas gdy reszta rodziny jest rozproszona w kilku miejscach. To właśnie ta zmiana sprawia, że ta wiadomość jest tak ekscytująca: zmiana miejsca zamieszkania oznacza bowiem nie tylko zmianę otoczenia, ale prawdziwą reorganizację życia rodzinnego. Znajoma jedność stała się teraz modelem, który wymaga dystansu, organizacji i dużej elastyczności. Ale jak dokładnie wygląda ta nowa struktura rodziny? Przyjrzymy się temu w następnej sekcji. Dlaczego odległość nagle definiuje codzienne życie: Szczególnie uderzające jest to, że Verona Pooth przeprowadziła się bez męża. Zawodowe zobowiązania Franjo Pootha sprawiły, że Niemcy są teraz bardzo niestabilne, dlatego para pozostaje w związku na odległość. Ich wspólne życie nie jest już na stałe związane z jednym miejscem. W rodzinie również pojawiły się różne punkty ciężkości. Podczas gdy Rocco mieszka z matką w Dubaju, ich starszy syn Diego pozostał w Niemczech. Tam, jako student w Berlinie, jest związany ze swoim codziennym życiem i uniwersytetem. Rodzina pozostaje zatem blisko związana – choć ponad granicami państwowymi. To, co Franjo Pooth planuje dla związku, jest szczególnie wymowne – i właśnie o tym porozmawiamy dalej. Małżeństwo nie ma jednak być całkowicie odizolowane. Verona Pooth jasno daje do zrozumienia, że pomimo geograficznej separacji, będą silne więzi. Mówi o swoim mężu: „W przyszłości będzie dojeżdżał między Niemcami a Dubajem”. To jasno pokazuje: związek nie jest zawieszony, ale raczej reorganizowany. Niemcy pozostają ważne dla Franjo Pooth ze względu na spotkania biznesowe. Ale sama Verona również nie zniknie całkowicie ze swojego dawnego domu, ponieważ planuje kontynuować podróże w związku z produkcjami telewizyjnymi. Jej życie będzie więc podzielone między dwa światy. Pozostaje pytanie: dlaczego Verona w ogóle odważyła się na ten wielki krok? Stanie się to szczególnie jasne w następnej części. Przeprowadzka nie była spontaniczną decyzją. Dla Verony Pooth zmiana była ewidentnie świadomym wyborem – a nie kaprysem. Opisuje przeprowadzkę jako dawno spóźnioną, dając jasno do zrozumienia, że chodzi o coś więcej niż tylko zmianę otoczenia pod palmami.
Mówi ze szczególną szczerością: „Czas coś zmienić w moim życiu. Teraz muszę powiedzieć, że czuję się tu bardzo, bardzo komfortowo”. To nie tylko ulga, ale także przesłanie, że najwyraźniej odnalazła w Dubaju dokładnie to, czego jej brakowało: nowy impuls.
Ale nowy początek nie był tak łatwy, jak się teraz wydaje. Kolejny rozdział ujawnia trudną stronę tego nowego początku.
Nowy początek z przeszkodami:
Choć Verona Pooth wydaje się dziś przekonana o swojej decyzji, przejście nie obyło się bez trudności. Budowanie nowego życia w innym kraju ostatecznie oznacza pozostawienie za sobą tego, co znane, i odnalezienie się w nowej codziennej rutynie.
Mówi o tym wprost. „Oczywiście, to trudne. Trzeba zaczynać zupełnie od nowa. Ale to była dobra decyzja” – mówi 58-latka. To jasno pokazuje: nowy początek był wymagający, ale dla niej osobiście był to zdecydowanie właściwy kierunek.
